Światło i duchy

Jeśli chodzi o Boże Narodzenie to wersja oficjalna jest taka: pozostawienie świecy w oknie domu miało poprowadzić Maryję i Józefa w drodze do Betlejem, aby tam mogła urodzić, zostało zainspirowane starym celtyckim rytuałem zapalania ogni dla zbłąkanych dusz. Prawie wszystkie aspekty obchodów Bożego Narodzenia mają swoje korzenie w rzymskim obyczaju i religii. Najwcześniejsza wzmianka o świętowaniu Bożego Narodzenia 25 grudnia pochodzi z drugiego wieku po narodzinach Jezusa. Uważa się, że pierwsze uroczystości bożonarodzeniowe były reakcją na rzymskie Saturnalia, święto żniwa, które oznaczało przesilenie zimowe – powrót słońca – i czciło Saturna, boga siewu. „W świecie rzymskim Saturnalia (17 grudnia) to czas wesołości i wymiany darów. 25 grudnia był również uważany za datę urodzenia irańskiego boga tajemnicy Mitry, Słońca Sprawiedliwości. W rzymskim Nowym Roku (1 stycznia) domy ozdobiono zielenią i światłami, a dzieciom i biednym dawano prezenty. Do tych obrzędów dodano obrządek niemiecki i celtycki Jule, gdy plemiona krzyżackie przeniknęły do ​​Galii, Wielkiej Brytanii i Europy Środkowej. Jedzenie, jedzenie i jeszcze raz jedzenie, integracja pomiędzy społecznością, ciasta i ciastka Yule (które pieczono raczej dla umarłych niż żywych, którzy w tym czasie biesiadowali razem z pozostałą na ziemi rodzinką), zieleń wiecznej jemioły i gałązek jodły, prezenty i życzenia, to tylko mała część tego co działo się w tym wyjątkowym okresie. Ognie i światła, symbole ciepła i odradzającego się życia (nowego Słońca), zawsze były kojarzone z zimowym przesileniem i kultywowane, zarówno w obrządku pogańskim, jak i chrześcijańskim (który wszystko tłumaczył sobie po swojemu, ale to już temat na inną bajkę. (Encyclopedia Britannica, 15 wydanie, t. II, s. 903). Więcej pisałam o tym tutaj: http://babskiegusla.pl/2018/12/17/czym-bylo-yule-czyli-dlaczego-3-tygodnie-pili-czarowali-i-skladali-ofiary/

Panie, ale w zimie to nie…

Jakie znamy fakty: 300 lat po Chrystusie, kościół rzymski zaczął obchodzić Boże Narodzenie, i dopiero w V wieku nakazano, aby było ono świętowane w całym imperium jako oficjalny festiwal ku czci „Chrystusa”. Oczywiście nikt nie miał bladego pojęcia o tym kiedy to naprawdę było (bo skąd?), no i nie zadał sobie wielkiego trudu by cokolwiek wiążącego w tej sprawie ustalić. Można wyznaczyć w jakim okresie urodził się Chrystus, Ewangelia Łukasza 2: 8 wyjaśnia, że ​​w czasie kiedy Zbawiciel przyszedł na świat „w tym kraju pasterze przebywali na polu, pilnując swojej trzody w nocy”. „Żydzi mieli zwyczaj wysyłać swoje owce na pustynie w okolicach Paschy [wczesną wiosną] i zabierać je do domu gdy zaczynały się pierwsze deszcze.” Działo się to zazwyczaj na początku miesiąca, który odpowiada części naszego października i listopada [zaczyna się w październiku]. Na tej podstawie należy albo zrezygnować z powtarzania stwierdzenia o tym, że rzecz miała miejsce w zimie, kiedy na polach nie było żadnych stad, więc nie było doglądających ich ludzi. Kto więc miał znaleźć dzieciątko? Opcje są zatem dwie: albo narodziny były a reszta o pielgrzymowaniu tam kilku gości to bujda na resorach, albo komuś się mocno pozajączkowały pory roku.

Szczęśliwy bluszcz, lalala

Wieszanie wieńca z ostrokrzewu i bluszczu na zewnątrz domu. W czasach przedchrześcijańskich jego zadaniem było odpędzanie od chałup złych duchów. W dzisiejszych czasach ostrokrzew imituje koronę cierniową założoną na głowę Chrystusa, bluszcz uważa się za archaiczną pozostałość po pogańskim dziedzictwie.

Jemioła, jemioła, latem pełna stodoła

Jemioła w tradycji druidów była symbolem męskiej płodności. Wieszano ją pod sufitem w domu, a mężczyzna miał prawo pocałować każdą dziewczynę, która stała pod nią. Tradycja trwa do dziś, chociaż pewnie nikt nie pamięta o jej głębszym  znaczeniu – ale całus pod jemiołą to obowiązkowa scena w każdej komedii romantycznej o Bożym Narodzeniu. Podobno Jemioła była tak święta dla Celtów, że wrogowie, którzy spotkali się pod nią w lesie, złożyli ramiona, wymienili przyjazne powitanie i utrzymali rozejm do następnego dnia.

Z tego starego zwyczaju wyrosła praktyka zawieszania jemioły nad drzwiami lub w pokoju jako znak dobrej woli i pokoju dla wszystkich. Tradycja i zwyczaj całowania pod jemiołą zaczęły się dopiero w czasach wiktoriańskich w Anglii, kiedy stało się to popularnym przedmiotem.

W czasach celtyckich wierzono, że jemioła zawiera duszę dębu, jej drzewa żywicielskiego. Jemioła to pasożytnicza roślina, która rośnie na gałęziach drzew, jednym z nich jest dąb.

Uważano, że jemioła ma moc leczenia chorób, unieszkodliwiania trucizn, dawania płodności ludziom i zwierzętom, ochrony przed czarami, zakazania wszelkich złych duchów oraz przynoszenia szczęścia i wielkich błogosławieństw.

Płonąć jak kłoda w Yule

Palenie kłody Yule w ogniu jest przedchrześcijańskim rytuałem, symbolizującym nastanie nowego światła: o północy rozpalano ognie na podwórzach i zapalabo od niej paleniska w domach. Po więcej zapraszam tutaj: http://babskiegusla.pl/2018/12/11/poganskie-boginie-zimy-rozcinaly-brzuchy-kobietom-i-wypelnialy-je-smieciami/

Choinka w Egipcie?

…chyba komuś palma odbiła. Dekorowanie choinki było pierwotnie irlandzkim świętem pogańskim (serio? Pierwotnie czyli kiedy? Mieliśmy podłaźniczkę i diducha zanim to było modne). Ozdoby symbolizowały trzy bóstwa, słońce, księżyc i gwiazdę, a niektóre przedstawiały dusze zmarłych, którzy odeszli z tego świata w odchodzącym roku. Jak je niby odtwarzano, trudno powiedzieć. Niemniej nowoczesna choinka pochodzi z Niemiec. Ale Niemcy dostali ją od Rzymian, którzy dostali ją od Babilończyków i Egipcjan. Oto, co wierzą Babilończycy o pochodzeniu choinki: „Stara babilońska bajka opowiadała o wiecznie zielonym drzewie, które wyskoczyło z martwego pnia drzewa. Stary pień symbolizował martwego Nimroda, nowe wiecznie zielone drzewo symbolizowało, że Nimrod odrodził się jako Tammuz.

Prezenty czyli polityka jak zwykle

Wręczanie podarków świątecznych odnosi się do przesilenia zimowego, które było czasem wymiany prezentów między klanami i wodzami jako sposobu odnowienia więzi i przyjaźni. Wiadomo, gdy ktoś chciał coś ugrać, jakaś tymczasowa sztama, bo w skarbcu bida albo wróżby niepomyślne, skleić może jakie małżeństwo, żeby zyskać sojusznika, obgadać w przyjemniejszej atmosferze śliskie sprawy i ogólnie pobawić się w dyplomacje, szedł właśnie tą drogą…;) Proszę Panie Ahldla aep hname, oto złocona czaszka dla Ciebie na znak szacunku.

Polowanie jak zwykle usprawiedliwione

Gonienie strzyżyka: legenda głosiła, że ​​męczennik Św. Stefan został zdradzony przez strzyżyka, gdy ukrywał się w gąszczu. Grupy młodych mieszkańców Irlandii polujących na strzyżyka wybierały się nań właśnie 26 grudnia, w Dzień Świętego Stefana. No więc ten, Panie Stefanie, meldujemy, że ptok został przykładnie ukarany.

Na szczęście zjedz ciasteczko

Jedzenie tak zwanych mince pie (chyba dość popularnych do dziś). Według historyka Melissy Snell ten specyficzny rodzaj babeczek czy też ciastek (tzw. Ponieważ zawierały rozdrobnione lub pokrojone suszone owoce) pieczone były w średniowieczu w podłużnych osłonkach, aby reprezentować szopkę Jezusa, i ważne było, aby dodać doń trzy przyprawy (cynamon, goździki i gałkę muszkatołową) jako symbol trzech darów przekazanych Chrystusowemu dziecku przez Mędrców. Ciastka były stosunkowo niewielkie, istniało przekonanie, że szczęście będzie miał ten, kto zje jedno w każdy z dwunastu dni świąt Bożego Narodzenia (kończących się Świętem Trzech Króli, 6 stycznia).

Żarła dla Mikołaja nie dostaje Mikołaj!

Jedzenie pozostawione Świętemu Mikołajowi pochodzi z tradycji pozostawiania jedzenia Maryi i Józefowi w drodze do Betlejem, a tak na serio to z zostawiania specjalnego pokarmu dla dusz, które przychodzą tego dnia, by poswawolić sobie wśród żywych. Domyślam się, że nastąpiło przemianowanie, tak jak w przypadku innych mocno zakorzenionych elementów lokalnego folkloru.

1 Comment

Write A Comment