Bocian zajmuje szczególne miejsce w mitologii słowiańskiej, (być może zasłużył na to swoim niecodziennym wyglądem), zwykle osiedla się w pobliżu siedzib ludzkich. Trudno powiedzieć jaka była jego pierwsza nazwa, słowniki etymologiczne odnotowują prasłowiańskie *botjan, zapożyczona z języka niemieckiego forma *strk/*strk funkcjonuje w językach południowosłowiańskich (bułg. stryk, strk) i w języku staroruskim (strk). brus., ukr. buseł, busen’ itp., ukr. leleka, leleha. Trudno powiedzieć skąd wzięło się znane w Rosji aist (staroruskie: także agist) i związanych z tą formą dialektalnych: alist, arist, arlist, kalist, kamist. Uważana za podobną do ludzkiej natura tego niezwykłego ptaka znajduje odzwierciedlenie w obrzędach, obyczajach, wierzeniach ludu – bocian i podobne jemu ptaki wodne (takie jak czapla) pojawiają się przy okazji różnych obchodów w postaci masek noszonych przez włościan, np. w Boże Narodzenie, gdy mają symbolizować oczyszczanie świata ze zła i grzechu, tak jak oczyszczają wody z gadów. Przypisuje się im także rolę posłańca zwiastującego narodziny dziecka. Zgodnie z tym przekonaniem, w domu, nad którym krąży bocian, potomstwo powinno wkrótce się pojawić. Uważa się, że bociany przynoszą dzieci z bagna w koszu lub wiązce, obniżają lot i wrzucają je przez komin. W białoruskich wioskach dzieci prosiły bociana, aby przyprowadził do nich siostrę lub brata, zostawiając na oknie talerz z serem. Mit ten znajduje również odzwierciedlenie w wierzeniach na temat duszy tego ptaka i że bociany są w stanie zrozumieć ludzki język. Ptaka, który odgrywa tak ważną rolę, w każdy możliwy sposób się w wiosce, układając dla niego na słupach lub strzechach stelaże i koła, coś w rodzaju rusztowania, by łatwiej mógł zbudować gniazdo. Dom, w pobliżu którego gniazdują bociany – uważany jest za szanowany, chroniony. Jeśli w siole nie ma ani jednego bociana, uważa się, że miejsce jest przeklęte i nie będzie się w nim darzyło. Tego, kto zniszczył gniazdo bociana, czekała straszna kara, najmniejszą i najpowszechniejszą jej formą był pożar gospodarstwa.

Według legendy bocian był kiedyś człowiekiem. Bóg dał mu worek gadów i nakazał mu wrzucić go do morza, do ognia, zakopać w dziurze lub pozostawić na szczycie góry. Z ciekawości mężczyzna rozwiązał tobołek, a wszystkie złe duchy rozprzestrzeniły się na ziemi; jako kara Bóg zamienił człowieka w bociana, aby po wsze czasy brodził w wodzie i oczyszczał ziemię z gadów. Ze wstydu nos i nogi bociana stały się  czerwone. Czarno-białe zabarwienie bociana kojarzy się również z legendami i przesądami na temat jego ludzkiego pochodzenia: kapłanem, szlachcicem. Według wierzeń z terenów dawnej Polski, by odwrócić nieszczęście spowodowane przyczynieniem się do śmierci bociana, trzeba było pochować go w trumnie, jak człowieka, z całym ceremoniałem zanosząc na cmentarz. Bocianom przypisywano wiele ludzkich cech: ponoć potrafiły się modlić, ponieważ posiadały ludzką duszę, ich palce przypominają te, które widać u dłoni, łączą się w pary na całe życie (to chyba różni ich od człowieka, a nie upodabnia do niego), podobno kochają się tak mocno, że z zazdrości mogą popełnić samobójstwo.

Być może z powodu tych licznych niezwykłych cech, bocian jest bohaterem wielu przesądów. Jako ptak zapowiadający wiosnę widziany w locie zwiastował pomyślność, obfite żniwa, małżeństwa i narodziny, jednak stojący – nieszczęście, ból nóg, cały rok celibatu 😉. W zależności od tego co miał w kieszeni ten, który ujrzał pierwszego w sezonie bociana, mógł wróżyć co czeka go w nadchodzącym roku: jeśli pieniądze, to bogactwo, jeśli klucze to obfitość, a jeśli pustkę  bida z nędzą. Wędrowiec z pustym żołądkiem słyszący pierwszy klekot bociana raczej nie miał się z czego cieszyć: w najlepszym wypadku zwiastowało to rok tłuczenia garnków, w najgorszym wszystkie możliwe nieszczęścia i bolączki. Na widok pierwszego boćka ludkowie biegną za nim, kucają, przewracają się, aby ich nogi nie bolały; wiązano węzeł na sznurku na którym noszono krzyż, co miało chronić od spotkań z wężami. U południowych Słowianach dzieci witają bociana w nadziei, że przyniesie torebkę z pieniędzmi. Istnieje przekonanie o mitycznej krainie, do której w zimie pielgrzymują bociany, gdzieniegdzie wierzy się, że to błogosławione przez Boga ptaki, bo każdego roku odwiedzają ziemię świętą. Wierzą również,  bociany odlatują na zimę do odległej krainy na skraju świata, gdzie pływają w cudownym jeziorze i stają się ludźmi, a wiosną, gdy przychodzi czas powrotu, zanudzają się w innej wodzie i dzięki jej magicznej mody znów stają się znowu ptakami. Po wsiach po dziś dzień można zasłyszeć także, że po przybyciu do ciepłych krajów bocian moczy swój dziób we krwi i staje się człowiekiem, a kiedy zanurza się w wodzie, staje się ponownie zwierzęciem.

Zgodnie z popularnymi przekonaniami, bocian przynosi na sobie jaskółki i trznadle (rozumiem, że na plecach?). Wiara, że ​​bocian kolportuje dzieci, szczególnie powszechna jest wśród Słowian Zachodnich. A. wyciąga je z bagna, z morza, podnosi z kosza, wanny, koryta lub innego miejsca wypełnionego wodą i wrzuca je do domu przez komin. Według innej wersji upuszcza do niego żaby,  które przelatując przez wspomniany komin w magiczny sposób nabierają ludzkiego wyglądu. Ten komin to chyba dość jednoznacznie powinien się kojarzyć i nie będzie to przesadą… «Буську, буську, принеси меш Маруську!» Pomysły na temat powiązań bociana z płodnością człowieka są związane między innym z falliczną symboliką jego dzioba, która objawia się w szczególności w zachowaniu mężczyzny noszącego przebranie tego ptaka w rytuale świątecznym, kiedy gryzie i kłuje dziewczęta, na znak płodności i powodzenia (nieźle…). Gniazdo dla bocianów jest „inspirowane” przez gospodarzy, pomagają ptakom się osiedlić, wykorzystując do tego starą bronę lub koło, które, jak uważa się w niektórych miejscach, musi ściągnąć kawaler z pomocą dziewczyny, nie wiadomo jednak komu to miało przynieść szczęście i płodność: państwu aistom czy szarpiącej się z ciężarem parze. Gniazdo nad strzechą chroni ponoć dom przed błyskawicami i ogniem, gradem, złymi zaklęciami i duchami, przyczynia się do zysków w gospodarce i wzbogacenia właściciela. Dom, który bocian omija, uważany jest za potępiony. Brak gniazda A. w domu lub we wsi zwiastuje pożar, a porzucenie gniazda – spustoszenie domu lub śmierć kogoś z gospodarstwa. Najpowszechniejszą karą, jaką wymierza bocian temu, kto go ukrzywdził, jest zsyłanie ognia: uważa się, że A. mści się na sprawcy, krzesając ogień dziobem lub przynosząc tlący się węgiel w dziobie, którym następnie podpalany jest dach. Motyw ognia odbija się również w zaklęciach skierowanych do bociana: «Дядько Михаль, выкраш агню, закурым люльку!», «Барыс, дай закурыть!». Bułgarzy uważają, że bocian jest władcą chmur gradowych i przywódcą (czy może przeciwnikiem) żmija. Polacy wierzą, że bocian rozprasza gradobicie, gdy krąży wysoko na niebie, a jego charakterystyczny klekot jest ostrzeżeniem przed nadchodzącą burzą. W polskiej legendzie A. daje człowiekowi czerwony szalik, uspokajając burzę na morzu (ktoś zna tę legendę?).

Rugowie wierzyli, że bocian przynosi dzieci tylko latem, a łabędzie robią to przez resztę roku, co zostało wymuszone prawdopodobnie przez konieczność znalezienia zastępstwa  dzieci rodziły się również w zimie, a aist przebywał wtedy gdzieś w Afryce, a nie mógł jeszcze wtedy wysyłać ich stamtąd kurierem. Tak więc łabędź naprawdę odgrywał rolę psychopompa, „nosiciela dusz” w ideach naszych odległych przodków, i pod tym względem wnioski E. Collinsa wydają się w pewnym sensie możliwie do potwierdzenia – zresztą przekonanie o tym, że człowiek powstaje z wody (i dlatego jego „roznoszeniem” zajmują się ptaki w niej brodzące) żywe jest do dziś, szczególnie na wschodzie (małych Litwinów przynoszą łabędzie, które wydobywają ich spod głazów w jeziorach i rzekach, gdzie niańczą je rusałki). Od niepamiętnych czasów wśród wschodnich Słowian bocian biały był szczególnie czczonym ptakiem, symbolem ogniska domowego, szczęścia i pomyślności. Bezdzietne rodziny liczyły na pomoc bociana, ustawili koło dachowe na dachu lub na drzewie – szkielet dla przyszłego gniazda i mieli nadzieję, że jeśli bociany się w nich osiedlą, w rodzinie urodzi się długo oczekiwane dziecko.

К лингер В. Животное в античном и современном суеверии, Киев, 1909—1911.

Write A Comment