Szatańskie wersety

„Diabeł nie śpi. Z byle kim”, czyli o istocie zła i Szatana

Szatan oraz zło to jeden z najważniejszych tematów zarówno filozoficznych, jak i literackich, którym zajmowali się ludzie wszystkich epok. Postać Szatana budziła nie tylko lęk, ale także fascynowała swoją tajemniczością, ogromną potęgą i swego rodzaju perwersją. Jednakże piekielne istoty, które czyniły zło, to nie tylko rogaty, demoniczny jegomość – jego świta jest znacznie większa i ma wpływ na każdą sferę ludzkiego życia.

Czym jest zło?

Zło jest obecne w życiu ludzi pod bardzo wieloma postaciami, takimi jak: śmierć, choroby, lęk, ból, niszczycielska siła natury… Również strach czy agresja są poniekąd jego formami. Samo istnienie zła można opisać na dwóch płaszczyznach: jako coś pozornego, zależnego od ludzkiego postępowania i wolnej woli lub jako coś rzeczywistego, będącego realnym zaprzeczeniem dobra. Filozof grecki, Epikur, pozorność zła widział w ludzkiej wyobraźni i lękach, tłumacząc jednocześnie, że rozum wskazuje coś innego. Według niego cierpienia można łatwo uniknąć, bogów nie należy się bać, ponieważ nie istnieją, śmierci nie ma, dopóki żyje człowiek, a kiedy już owa śmierć nadejdzie, nie będzie już wtedy człowieka. Wszystko to sprawia, że zła tak naprawdę nie ma.

Inne podejście do tej kwestii ma teologia chrześcijańska, która źródeł zła dopatruje się w wolnej woli człowieka. To właśnie przez nią ludzie mogą wybierać między dobrem a złem, natomiast Bóg nie może jednoznacznie określić i ustalić działań człowieka. W tym przypadku istnienie zła staje się właśnie opozycją w stosunku do dobra.

Istnienie zła motywowane może być również tym, że gdyby ono nie istniało, wszelkie dobro przestałoby być zauważane, a z czasem stałoby się neutralne. Skoro jednak obecne jest zło, niewidzialne i bliżej nieokreślone, łatwiej będzie je poznać i zrozumieć, gdy zostanie odpowiednio nazwane. W ten sposób, jako personifikacja największego zła, powołany do życia został Szatan. Według chrześcijaństwa jest to jeden z aniołów, który zbuntował się przeciwko Bogu i został strącony z Nieba.

Personifikacja najwyższego zła

Szatan, według średniowiecznej demonologii piekielnej, jest władcą piekieł, który poddaje ludzi próbie wierności wobec Boga. Według Antona Szandora LaVeya, założyciela Kościoła Szatana, jest on również najwyższym z demonów, rządzącym wszystkimi pozostałymi za pomocą hierarchii, na której szczycie stoi on sam wraz z trzema innymi piekielnymi książętami. Są to Lucyfer (z łac. „ten, który przyniósł światło”), Belial (z hebr. „ten, który nie ma pana”) oraz Lewiatan (z hebr. „wąż z głębin”). Sam wyraz Szatan pochodzi z języka hebrajskiego i można je przetłumaczyć jako „oponent”, natomiast imię Diabeł w grece oznacza oskarżyciela, potwarcę.

Dziennikarze Barbara i Adam Podgórscy w swojej książce „Wielka Księga Demonów Polskich. Leksykon i antologia demonologii ludowej” opisują postać diabła jako piekielnego demona, będącego uosobieniem sił zła. Cechami rozpoznawczymi diabła jest niski wzrost, rogi, pazury przy palcach dłoni oraz kopyta zamiast zwykłych nóg. Collin de Plancy, francuski okultysta, podaje następujący opis diabła: „Gdy demon chce zbliżyć się do człowieka, przybiera najróżniejsze kształty, za wyjątkiem postaci jagnięcia i gołębia, czego zapewne zakazał mu Bóg. Najczęściej przybiera formę kozła. Gdy chce wejść w zażyłość, przybiera postać kota lub psa; kształt konia – gdy chce kogoś porwać […]. Jeśli pojawia się jako człowiek – naśladownictwo nigdy nie jest doskonałe. Zawsze jest brzydki, cuchnący, nos ma niekształtny, oczy głęboko osadzone, szpony na rękach i nogach, kuleje, jeśli nie na obydwie, to przynajmniej na jedną nogę. Głos ma, jakby wydobywał się z wydrążonego kamienia czy pustej beczki”.

Szatan w wielu podaniach, mitach i legendach, w celu kuszenia ludzi i sprowadzenia ich na ścieżkę zła, grzechu czy obłędu, posiłkuje się także licznymi demonami, jakie ma pod swoją opieką. Przykładem takich istot są inkuby (incubare ‘leżeć na kimś’) i sukkuby (succubare ‘leżeć pod kimś’) – diabły i diablice objawiające się w snach jako przystojni młodzieńcy i piękne panny. Powstanie i rozwój tych demonów związane jest ze średniowieczem, a dokładnie z ideą nieczystego ciała, które jest źródłem grzechu i siedliskiem wszelkiego zła. Kościół zakładał, iż każda, nawet najmniejsza namiętność przybliża człowieka do opętania, przez to cała sfera ludzkiej seksualności musiała znaleźć inne, pozacielesne ujście. W rezultacie ludzie średniowiecza, bez względu na pochodzenie, zawód czy wykształcenie, narażeni byli na lubieżne wizje z zaświatów, czyli między innymi erotyczne sny. Każde takie marzenie senne traktowano jako grzech, ponieważ właśnie wtedy Szatan zaznaczał swoją obecność i zarażał czystą ludzką duszę. Stanisław Przybyszewski, pisarz i nowelista, przedstawiciel cyganerii krakowskiej, jako przykład podaje świętego Wiktoryna, którego w pustelni odwiedziła pewnego razu zagubiona niewiasta. Święty spełnił prośbę i użyczył dziewczynie noclegu, a ona go uwiodła. Wtedy to Wiktorynowi objawił się Szatan, który wyjaśnił mu, jak wielkiego grzechu się dopuścił.

Średniowieczny podręcznik łowców czarownic „Młot na czarownice” podaje znacznie bardziej obrazowy przykład diabelskiego kuszenia: „Widywano czarownice, jako leżały pośród pól albo lasów, obnażone aż po pępek albo i wyżej, a z agitacyi ud ich i nóg, jak też i części nieskromnych łacno się miarkować dało, że z niewidzialnym dla postronnego oka Dyabłem Incubusem kopulowały; bywało nawet, że po zakończeniu onego zberezieństwa z krocza ich czarny dym się ulatniał…”.

Szatan źródłem filozofii i sztuki

Już w czasach romantyzmu postać Szatana była wyraźną inspiracją dla wielu artystów. Najbardziej znanym przykładem literackim jest „Faust”, niemieckiego poety Johanna Wolfganga Goethego. Fascynację tym tematem widać również w twórczości poetów francuskich, w tym Charlesa Baudelaire’a. W jego zbiorze poezji zatytułowanym „Kwiaty zła” można znaleźć „Litanię do Szatana”. Autor stworzył swego rodzaju modlitwę, w której człowiek, nawiązując do biblijnego wygnania z raju, prosi Szatana o wiedzę z biblijnego drzewa poznania dobra i zła. Porównując go do anielskich mędrców i piekielnych królów, podmiot liryczny ma nadzieję uzyskać pomoc: „Głuchych mroków podziemia wszechwiedzący królu, lekarzu dobrotliwy ludzkich trwóg i bólu, o Szatanie, mej nędzy długiej się ulituj!”.

Również w Polsce tematyka dotycząca diabła i zła cieszyła się dużym zainteresowaniem, szczególnie w okresie Młodej Polski. Znamiennym twórcą tej epoki był Stanisław Przybyszewski, który w swoim eseju „Synagoga Szatana” przedstawił Szatana jako siłę starszą i potężniejszą niż sam Bóg. Według Przybyszewskiego również zło istnieje dłużej, jest prastare, a powstanie dobra motywuje tym, że zło chciało w ten sposób uwydatnić swoją potęgę. Rozwoju satanizmu pisarz ten upatrywał w samym Kościele, który był niezmienny w surowych przykazaniach i nakazach, co stopniowo odbierało mu wiernych. Zgodnie z modernistyczną filozofią Szatan, wbrew chrześcijańskim zapewnieniom o jego złych zamiarach, był dobrym opiekunem ludzi, którzy byli mu wierni: „Chodził wszędzie, dodawał odwagi i pocieszał. Nauczył człowieka jak śmierci samej się oprzeć i tak przemówił do niego: Żonę porwała ci śmierć? Lituję się nad miłością twoją, bo miłość twoja, która rozradza rodzaj twój, miła jest sercu mojemu. Idź! Tysiące mam środków i tysiące zaklęć, ażeby twój klejnot wydrzeć robactwu”.

Szatan, przedstawiony jako źródło szczęścia i ojciec ludzi wygnanych z Edenu, stał się symbolem całej, modernistycznej filozofii, która wyraźnie zaznaczyła swoją obecność w każdej kolejnej epoce.

„Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro”

Pojęcie zła oraz wizerunek Szatana, który jest nieodłącznie związany ze złem, zmieniało się przez setki lat. Podczas gdy w jednej filozofii zło jest przeciwieństwem dobra, w innej istnieją one niezależnie od siebie. Jedno wydaje się być pewnym – zło nie mogłoby istnieć, gdyby nie było dobra. I odwrotnie. Ten dualizm jest obecny w niemal każdym systemie wierzeń i w moralności każdego człowieka. Mimo wszystko, jak pokazuje historia, literatura czy filozofia, zło, chociaż brzydsze od dobra, zawsze bardziej fascynowało ludzi. Podążając za słowami rosyjskiego pisarza, Michaiła Bułhakowa: „(…) na co by się zdało twoje dobro, gdyby nie istniało zło, i jak by wyglądała ziemia, gdyby z niej zniknęły cienie?”.

 

Write A Comment